Bartosz Arłukowicz - w rzadkim jak na niego przejawie pracowitości i zainteresowania się sprawami własnego resortu - zdecydował się, najpewniej w porozumieniu z PR-owskimi służbami premiera (nie ma w tym nic zdrożnego, swoją drogą, byleby Państwo na tym nie traciło) poświęcić krytykowanego zewsząd szefa NFZ-u i rzucić go "medialnym wilkom" na pożarcie. Donald Tusk - jak to Donald Tusk - na razie trzepoce rzęsami, grając niezdecydowaną panienkę, a w gruncie rzeczy sonduje powolutku, czy taki pomysł się społeczeństwu spodoba, bo jeśli chodzi o sondaże, to obecna władza wielce sobie szanuje zdanie obywateli. Niestety, tylko wówczas.
Odwołania Jacka Paszkiewicza chciało niemal całe środowisko medyczne, wskazując na skandaliczne przykładny zarządzania Funduszem jak prywatnym folwarkiem. Wśród zarzutów przewijały się choćby takie, jak podział funduszu zapasowego za 2010 r. całkowicie wedle własnego widzimisię (bez konsultacji Mazowsze dostało 500 milionów, Śląsk natomiast - 15), zupełna obojętność na - żyjących z nożem na gardle - chorych, skonfudowanych zamieszaniem z chemioterapią czy wreszcie niczym nie wytłumaczalne zakusy na zlikwidowanie jedynej w kraju karty chipowej ze Śląska (na zasadzie "bo tak") i w efekcie dążenie do absolutnego sparaliżowania obsługi medycznej w jednym z najgęściej zaludnionych regionów Polski. Jeśli dodamy do tego nałożenie przez UOKiK miliona złotych kary za faworyzowanie w czasie kontraktowania dotychczasowych kontrahentów NFZ-u (co miało niemal uniemożliwiać podjęcie współpracy z Funduszem przez nowe, atrakcyjniejsze podmioty) to mamy przerażający obraz całości.
Warto jednak pamiętać, w świetle powyższych - prawie że kryminalnych (zwłaszcza zamieszanie z chemioterapią i receptami) zarzutów, iż Jacek Paszkiewicz był faworytem i nominatem poprzedniej minister zdrowia, Ewy Kopacz. Szef NFZ-u nieomalże od początku swojego czteroletniego panowania znalazł się pod ogniem zasłużonej krytyki, a jego amatorskie i szkodliwe zarządzanie wywoływało ostry sprzeciw zarówno polityków, jak i lekarzy. O rozgoryczonych chorych nie ma co wspominać, bo Ewa Kopacz i jej urzędnicy zupełnie się tym nie interesowali. Można mnożyć przykłady ludzi, zatrudnianych po znajomościach na wysokich stanowiskach - w partii, która słowami Agnieszki Holland (reżyserka powoli przejrzała na oczy) zamienia się w "platformę kolesi" to norma. Wiadomo też, że większość "kolegów" prezentuje sobą fatalny poziom merytoryczny i zupełną niezdolność do zarządzania materią Państwową, jednak umówmy się, szefowanie NFZ-owi to jednak poświęcenie interesów żywych, cierpiących ludzi na ołtarzu załatwiania posadek przyjaciołom.
Dlategóż serdecznie bawi marsowa mina premiera, który zapewnia wszem i wobec, że "porozmawia" z Paszkiewiczem i dopiero wówczas podejmie decyzję, cóż z tym nieudolnym urzędnikiem zrobić. Można też przypuszczać, że gdy w końcu faworyt Ewy Kopacz odejdzie w zasłużony niebyt (wątpię, by przyjaciółka dała mu zginąć z głodu) to jego miejsce zajmie kolejny znajomek, tym razem Arłukowicza, którego zresztą sukcesy na polu rozdawnictwa etatów są jak na razie jedynymi (tym większa szkoda, że nie może się nimi pochwalić opinii publicznej). Problem tkwi gdzie indziej, jak mniemam - przez cztery lata Państwowa struktura opieki medycznej była rozmontowywana przez fatalne zarządzanie NFZ-em, a Ewa Kopacz potrafiła - będąc ministrem zdrowia, a zatem mając obowiązek dbać o służbę zdrowa - jedynie bronić swojego nominata, odrzucając z oburzeniem wszystkie zarzuty merytoryczne, jakich prezesowanie Paszkiewicza niewątpliwie dostarczało multum.
Dziś Paszkiewicz może odejść, aczkolwiek straconych czterech lat w służbie zdrowia nie da się nadrobić, zwłaszcza przy ministrze, który od stycznia i lutego nie potrafi znaleźć czasu na podpisanie rozporządzeń. Natomiast premier, wypowiadając ostrzejsze słowa o odchodzącym szefie NFZ-u ani jednym zdaniem nie zająknie się nad sprawczynią takiego zamieszania - kobietą, która potrafiła w żywe oczy kłamać z trybuny sejmowej i zostałą w nagrodę mianowana marszałkiem Sejmu. Zresztą sama Ewa Kopacz zachowuje się, jakby pełnienie przez nią roli ministra zdrowia było wydarzeniem z jakiegoś innego wymiaru - zamieszanie receptowe? Nie pamiętam. Zamieszanie z chemioterapią? Nie pamiętam. Macie teraz innego ministra, dziennikarze, do niego kierujcie zapytania jak ogarnie bałagan, który bezrefleksyjnie zostawiłam.
Powiadają, że nie można stygmatyzować człowieka nie znając go osobiście i oceniając tylko jego działalność publiczną, ale pewien jestem, że za kilka lat, kiedy efekty karygodnych zaniedbań uderzą z największą siłą, Ewa Kopacz będzie zapamiętana w historii jako jedna z najmroczniejszych postaci w Polskiej polityce.
Prywatny folwark Ewy Kopacz.
-
@
-
Cynizm i pozoranctwo zamiast reform...
Jako zagrywka szachowo-PRowska usunięcie Paszkiewicza świetne, bo przecież kogoś musieli rzucić za te onkostatyki...
Trochę przed czasem, ale w lipcu można będzie usunąć nowego szefa NFZ-u (raczej nikogo nie znajdą i będzie p.o. PO) lub zrobić pozorowaną reformę...
Kopacz jako synonim bezczelnego kłamstwa w żywe oczy i tupetem bez precedensu. Trudno to stopniować, kto z nich mroczniejszy...
-
@Kazimierz Demokrata-Polski
Kłaniam się!
No cóż, nazewnictwo jest kwestią nomenklatury, Panie Dobrodzieju. Ale bardzo dobrze streścił Pan kwalifikacje i przebieg kariery Ewy Kopacz, za co dziękuję.
Pozdrawiam serdecznie!
-
@dunajec
Kłaniam się!
Ma Pan Dobrodziej słuszność - Paszkiewicz zrobił swoje (tzn. niewiele), Paszkiewicz może odejść. I też myślę, że wszelkie reformy będą przebiegały według znanego scenariusza - najpierw bombastyczne zapowiedzi, potem wycofywanie się rakiem z najkosztowniejszych obietnic i wreszcie szkieletowy bubel prawny, odsyłany przez opozycję do TK.
Pozdrawiam!
-
@
miło mi, pozdrawiam i życze dalej ciekawych obserwacji
-
A kimże Paszkiewicz dla tych na górze?
Możemy tylko snuć przypuszczenia.
Ale czy warto?
Następni w kolejce do obdzielenia.
A ci którzy muszą korzystać z NFZ-tu?No cóż. Zamiast leków ratujących zdrowie lub życie,tony papierków do wypełniania wg.określonego scenariusza. Czekanie aż ministerstwo się zgodzi na refundacje,potem ponowne kwestionariusze:czy aby....A czas nieubłaganie leci.........
Umieraj boś nic nie wart.Do niczego już nie jesteś potrzebny.
-
@myślę
Kłaniam się!
Ano, pełna racja - do niczego już nie jesteś, człowieku potrzebny, a system emerytalny i tak jest niewydolny. Pełzająca eutanazja jak się patrzy.
Pozdrawiam!
-
@trescharchi
Po wizycie Tuska w 2011 roku w Izraelu i podpisaniu umowy o współpracy w ochronie zdrowia, ruszyła machina zapowiedziana przez Sawicką: "Biznes w służbie zdrowia będzie robiony".
Uchwalono ustawę(kwiecień 2011- Ustawa z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej (Dz.U. 2011 nr 112 poz. 654 ) i rozesłano do Urzędów Wojewódzkich(czerwiec 2011- http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=2423) tajne zarządzenie, by w trybie administracyjnym oddawali „mienie żydowskie” zgłaszającym się „spadkobiercom”, nie mającym dokumentów umożliwiających przeprowadzenie postępowania sądowego.
Opozycja PIS-owska alarmuje:
http://wpolityce.pl/wydarzenia/27972-boleslaw-piecha-alarmuje-na-stefczykinfo-zaczyna-sie-krecenie-lodow-w-sluzbie-zdrowia-o-ktorym-mowila-beata-sawicka
-
@35stan
Kłaniam się!
Dziękuję serdecznie za tak szczegółowy komentarz - zapoznam się z tymi materiałami, bo wydają się być ciekawe. Cenny suplement do tematu Ewy Kopacz - tematu niezmierzonego, jak się wydaje.
Pozdrawiam!
-
@Autor
Witam.
Ciekaw jestem czy ktoś sporzadził "czarną" statystykę po zamieszaniu z receptami i lekami do chemioterapii?! Ilu ludzi przypłaciło to zdrowiem czy może nawet smiercią?! Zdaję sobie sprawę, że problem służby zrdowia istanie na całym swiecie, nawet w krajach wyskoko uprzemysłowionych ale tego typu działania, chyba nie przystoją w 21 wieku, w państwie UE. Czy za jakiś czas ktoś z władz PO stwierdzi, że państwo zdało egzamin?
Włos sie jeży na głowie...
PS. Dymisja Paszkiwewicza jest nieunikniona, przecież ktoś musi "beknąć" za bałagan a PO przecież charakteryzuje się wyższymi standartami;). Chociaż nie wierzę, że temu panu choćby włos spadł z głowy. O pani Kopacz nic nie napiszę, szkoda wycierać przyciski na klawiaturze...
Pozdrawiam.
-
@znany anonim
dymisja może i nieunikniona ale wytłumaczenie PO-tulni dziennikarze zaraz znajdą przecież temu bałaganowi winna opozycja a szczególnie PiS przecież cały czas nie pomaga a przeszkadza więc jak oni biedni moga rządzić mając taki problem ...
Pozdrawiam
-
@TRESCHARCHI
No to mamy powrót karuzeli, która pacjentów może jedynie doprowadzić do poważnych wymiotów...
Pan Paszulewicz jest typowym urzędnikiem administracji państwowej, któremu przyswieca jeden cel, że zacytuję klasyka: "pier..lę wyborców(pacjentów)"
Pan Arłukowicz zamierza wprowadzić genialną reformę NFZ, który będzie płacił za wyleczenie, a nie leczenie... wg mnie Izba Lekarska powinna pozbawić go prawa wykonywania zawodu learza... większość chorób zwyczajnie nie da się wyleczyć, można jedynie prowadzić pacjenta tak aby żył w przybliżeniu co do jakości i długości życia zdrowego człowieka i w ten sposób nie obciążał budżetu domowego i państwowego ciągłymi dużo droższymi procedurami ratunkowymi...
A taką onkologię to minister powinien zrobić całkowicie pełnopłatną, przecież to pole na którym medycyna najczęściej doznaje porażki...
Pozdrawiam!
-
Protesty lekarzy przeciw NFZ jakoś mnie nie przekonują
wprost przeciwnie .
-
Prywatny folwark kolejnych ministrów!
Można odnieść wrażenie, że Polskę podzielono na działki, każdemu ministerstwu wg "zasług", a największe zasługi ma była ministra Kopacz! Ona wprowadziła służbę zdrowia w wymiar trzeci. I ten zdaję sie być ostatnim!
O, sorry! Zapomniałam, że jest jeszcze Owsiak, ale on jest już "ponawdymiarowy". I dla mnie równie be, jak Kopacz.
PS. Dziękuję za kolejne wzbogacenie "Parady"!
S.
-
@znany anonim
Kłaniam się!
Wie Pan Dobrodziej, prowadzenie statystyki o której Pan wspomina byłoby niemożliwe, i jednak nieco populistyczne - krzywdziłoby wielu porządnych ludzi pracujących w NFZ i Ministerstwie Zdrowia, na których spadłoby odium śmierci obywateli. Natomiast istotnie, tego typu antypaństwowa i antyludzka działalność urzędnicza jest hańbą dla całego Kraju, i jako taka winna być ukrócona. I podejrzewam, podobnie jak Pan, że przy okazji kolejnych "racjonalizatorskich" prac przy zdrowiu publicznym padną słowa o zdaniu egzaminu.
Pozdrawiam serdecznie!
-
@zebulian
Kłaniam się!
Pańskie słowa - tak pełne goryczy - są jednak boleśnie słuszne. I jeszcze raz powiadam, nawet jeśli ktoś był zacnym lekarzem - a słyszałem, że Bartosz Arłukowicz takowym był - nie oznacza to wcale, że będzie dobrym ministrem zdrowia. Proszę jednak zauważyć, jak mało miejsca poświęca się w ogólnopolskich mediach dramatycznej - ważącej już niemal o fizycznym przeżyciu obywateli - sytuacji w służbie zdrowia. Jak łatwo jest dziennikarzom uciekać w setki śmiesznych w gruncie rzeczy tematów zastępczych, traktując problemy chorych jako temat tabu. Nieudolni ludzie, którzy Nami rządzą, widzą to doskonale i nie robią nic ponad to, co muszą w tej dziedzinie, a w większości wypadków - nawet mniej.
Uważam - i mam nadzieję, że Pan się ze mną zgodzi - że doprowadzenie do takiego dramatu w opiece medycznej jest jedną z największych porażek poprzedniej i tej kadencji Donalda Tuska. Porażki, zaznaczam, za którą najbardziej odpowiedzialnych czekały nie dymisje, a nagrody.
Pozdrawiam serdecznie!
-
@rajder135
Kłaniam się!
A dlaczego, Panie Dobrodzieju? No i mam nadzieję, że protesty pacjentów przekonują jednak bardziej?
Pozdrawiam!
-
@Szamanka
Kłaniam się!
Wie Pani Dobrodziejka, o ile w przypadku - bo ja wiem - dróg, finansów, emerytur możemy narzekać, to jednak w przypadku służby zdrowia winniśmy bić we wszystkie możliwe dzwony na alarm. Takiej degrengolady, takiego zastoju, takiego upodlenia (nazywajmy rzeczy po imieniu) chorych Polaków nie było od bardzo, bardzo dawna.
Co do Owsiaka - szanuję naturalnie Pani opinię, niemniej to temat - rzeka. Mam do niego stosunek ambiwalentny, i być może kiedyś uda Nam się na ten temat fajnie podyskutować :)
Za podziękowania naturalnie dziękuję jeszcze bardziej uniżenie.
Pozdrawiam serdecznie!
-
Czytaliście angielską prasę o ludziach umierajacych w szpitalach z głodu --NIE
to poczytajcie .
-
@trescharchi
Chyba troszkę się nie zrozumielismy, bo daleki jestem od osadzadzania szeregowych i mam nadzieję ucziwych pracowników NFZ, jednakże ktoś podejmuje tego typu decyzję oznaczające utratę zdrowia czy nawet smierci pacjentów. I na takich decydentów spada odpowiedzialność za tego typu działania, lecz w "naszym pięknym kraju", niektórch wysyła się do psychiatry czy pod trybunał stanu, gdzie inni...
pozdrawiam z ukłonami.
-
@znany anonim
...ależ Panie Dobrodzieju, ja bynajmniej nie pisałem tego w formie wyrzutu w Pańską stronę - jeśli Pan tak to odebrał, to z góry przepraszam. Naturalnie, ma Pan rację - odpowiedzialną "górę" należy za wszystkie narażające na szwank pacjentów rozliczyć, problem tylko w tym, że PR-owskie działania mają w Naszym Kraju wielu ojców, zaś odpowiedzialność za narobiony bałagan pozostaje sierotą...
-
@trescharchi
"Uważam - i mam nadzieję, że Pan się ze mną zgodzi - że doprowadzenie do takiego dramatu w opiece medycznej jest jedną z największych porażek poprzedniej i tej kadencji Donalda Tuska. Porażki, zaznaczam, za którą najbardziej odpowiedzialnych czekały nie dymisje, a nagrody"
Oczywiście w pełni się z Panem zgadzam i muszę dodać, że nawet przez chwilę łudziłem się (podobnie gdy Tusk mówił o 3 razy 15), że oni mają jakiś plan, że nie wygląda on dobrze, ale jednak jest - dowód osobisty z chipem jako nośnikiem danych miałby uszczelnić przepływ informacji i uciąć dublowanie(wyłudzanie) procedur i leków(pacjenci w grudniu potrafili zgromadzić leki nawet na 18 miesięcy, znany mi rekordzista); realia okazały się druzgocące dla p. Kopacz, po pół roku nie da się jednoznacznie przeczytać Ustawy Zdrowotnej np. art 44 o zamiennikach leków, który wyklucza się sam w sobie; co dwa miesiące wchodzi nowa lista refundacyjna, a normą staje się fakt, że zawsze szokuje np. preparat psychiatryczny Zipragen 30 kwietnia opłata pacjenta 3,2 PLN od 1 maja 80 PLN... tzw. wymogi do spełnienia, aby zakwalifikować się do programów lekowych w uciążliwych chorobach przewlekłych są tak formułowane, aby niewielu pacjentów mogło je spełnić np. BMI 18 - kto dzisiaj ma BMI 18?; w normalnym systemie samo nieszczęście posiadania choroby typu cukrzyca, astma czy stwardnienie rozsiane powinno kwalifikować do leczenia zgodnego ze stanem wiedzy medycznej do osiągnięcia celów jakie stawiają sobie cywilizowane systemy opieki zdrowotnej... co tak naprawdę daje największe realne oszczędności.
Do tego ta ciągła nagonka jednych środowisk na drugie, relacje między farmaceutami, a lekarzami przypominają przypowieść o mężczyźnie niosącym szczury w worku, należy co pewien czas walnąć workiem o ziemię, a wtedy szczury gryzą się między sobą w innym wypadku wgryzały by się w plecy niosącego (w tym wypadku p. Arłukowicza)
I jeszcze uwaga, z moich obserwacji wynika, że lekarze gremialnie odwrócą się od PO... ale niestety mogą skierować się w stronę Palikota... a to byłaby ostateczna katastrofa...
Pozdrawiam!
-
@trescharchi
Przyzwyczailiśmy się do sytuacji, w której, żeby nastąpiła poprawa to trzeba ją "wystrajkować". Warto pamiętać, że to nie jest norma.
Zapowiadane strajki lekarzy nie mają charakteru korporacyjno-związkowych roszczeń lekarzy, którzy "znowu się cynicznie domagają podwyżek".
Mają pokazać, że system scentralizowany NFZ się załamuje i nie da się leczyć i spełniać oczekiwań społecznych, oczekiwań pacjentów przy takim poziomie finansowania( nie samych praktyk i NZOZów, choć znacznie pogarsza się ich kondycja).
W związku z tym, że poziom finansowania z budżetu się póki co nie zmienia, ani alternatywnego projektu ubezpieczeń społecznych nie ma to, tak jak Pan wspomniał będziemy narażeni na "twory kalekie" dla zamydlenia oczu.
Ale ktoś będzie winny.... Nie ma siły. Dlatego lekarze chcą pokazać, że reformy są potrzebne i nie chcą być "kozłem ofiarnym", wygodnym dla rządzących, którzy nie chcą ponosić ryzyka reformy.
Nie jestem rzecznikiem lekarzy, ani lekarskim związkowcem, ale tak rozumiem powody'pogotowie=ago strajkowe". Kłaniam się!
-
@zebulian
...w takim razie ja również przyznam się, że z początku wierzyłem i bardzo kibicowałem w reformę służby zdrowia, jaką zapowiadał Donald Tusk. Rzeczywistość bardzo boleśnie zweryfikowała moje marzenia...a propos nagonki - proszę sobie przypomnieć, ile było larum w mediach gdy Dorn mówił o lekarzach i garażach. A teraz? Martwa cisza, wszystko pod dywan.
Co do Palikota zaś, pozwolę sobie z Panem Dobrodziejem popolemizować, bo mi osobiście wierzyć się nie chce, by partia oparta tylko na robieniu show dotrwała do następnych wyborów. Prędzej uwierzę, że posłowie i działacze przejdą do SLD, przerażeni sondażami i widmem braku reelekcji :)
-
@myślę
"Umieraj boś nic nie wart.Do niczego już nie jesteś potrzebny.
A może kontekst jest znacznie bardziej rozbudowany. Nie dam głowy, że gdzieś tu tkwi połączenie z reformą emerytalną. Ten sam cel, a zyski wielkie. Ileż to jeszcze można nakraść?
-
@trescharchi
Ma Pan Dobrodziej słuszność - Paszkiewicz zrobił swoje
Powiedziałbym: Paszkiewicz zepsuł swoje.
Taka jest kolej rzeczy w PO. Gdy wiadomo że naród dłużej nie wytrzyma z Kopacz to się ją awansuje i tym samym kupuje czas aż naród będzie miał dość Arłukowicza. Póki co dla uspokojenia nastrojów awansuje się Paszkiewicza.
Tu nie chodzi o żadne reformy tylko żeby przetrwać. Od czasu do czasu wyciągając z kieszeni ludzi ostatnie grosze.
-
@dunajec
...wie Pan Dobrodziej, nie znam się na motywacjach lekarzy - jestem po prostu przekonany, że większości z nich chodzi o godne warunki pracy i godne leczenie pacjentów, a tego rząd w żaden sposób nie potrafi im zapewnić. Między innymi utrzymując - jak Pan słusznie wskazuje - scentralizowanego, pochłaniającego horrendalne pieniądze molocha NFZ, w dodatku zarządzanego przez ludzi ze wskazania partyjnego. I dlatego kibicuję lekarzom, podobnie jak kibicowałem aptekarzom - chociaż PR-owskie siły rządu wolały pokazywać ich jako pazernych i drżących o swoje kieszenie awanturników.
Dzięki za komentarz!
-
@Balt5
...racja, Pański bon-mot o Paszkiewiczu jest o niebo zgrabniejszy od mojego. Istotnie, to podręcznikowe taktyki PR-u - kupowanie czasu, poświęcanie tych, których obronić się już nie da (są pewne wyjątki, teoretycznie przeczące zdrowemu rozsądkowi, jak Graś, Arabski, Kopacz). Przykre i smutne, że wszystko to dzieje się na żywym organizmie Państwowym.
-
@trescharchi
Jak się sprawdzi Pana wizja z Palikotem, to oczywiście będę szczęśliwy, nie zależy mi na realizacji mojego scenariusza, ponieważ jest okrutny dla Polski...
Problem tkwi w mentalności Jarosława Kaczyńskiego i PISu, jak to określił Rafał Ziemkiewicz, obserwujemy w PISie korwinizację, a obecne czy przeszłe lepsze sondaże tylko p. Prezesa utwierdzają w słuszności linii jaką obrał...(dla jasności w pełni p. Prezesa popieram)
Natomiast moje obsarwacje wskazują, że niechęć do PO wzrasta, ale też nie maleje do Jarosława Kaczyńskiego, a więc bez zjednoczenia ruchu konserwatywno-prawicowego, niekoniecznie z przywódczą rolą Jarosława Kaczyńskiego... Palikot, czy SLD mogą przychylić szalę i dalej tworzyć koalicję wewnętrznych interesów, na straży których stać będzie ubeckie zaplecze operacyjne i finansowe...
Liczę, że Jarosław Kaczyński przejrzy na oczy, oczywiście pozostali także, ele to on jest przywódcą na prawicy i tak naprawdę rozdaje karty...
A naprawiać trzeba wszystko i to dosłownie, dlatego cieszyłem się z wygranej PO, ponieważ jedyną nadzieją na rozliczenie tych sk...synów jest doprowadzenie tego kraju na dno przez nich właśnie, a do tego czasu musi powstać szersza alternatywa niż izolujący się PIS...
Z wyrazami szacunku!
-
@trescharchi
(są pewne wyjątki, teoretycznie przeczące zdrowemu rozsądkowi, jak Graś, Arabski, Kopacz). Przykre i smutne, że wszystko to dzieje się na żywym organizmie Państwowym
--------------------------------------------------------------------
No cóż. Jak w każdej mafii są ludzie do odstrzelenia i są mocniejsi których można najwyżej awansować żeby dalej trzymać na krótkiej smyczy.
Piszę w lubczasopismach
-
26.05.2012 16:22
-
26.05.2012 12:33
-
26.05.2012 12:28
-
26.05.2012 11:42
Ostatnie notki
-
Prywatny folwark Ewy Kopacz.
Bartosz Arłukowicz - w rzadkim jak na niego przejawie pracowitości i zainteresowania się sprawami własnego resortu -...
26.05.2012 11:14 30 -
100 % Euronormy Donalda Tuska.
Paweł Graś - tu nie ma co drzeć szat, taki jego zawód, by koloryzować rzeczywistość i upewniać Polaków,...
25.05.2012 08:26 18 -
Babcie Rydzyka, Babcie Michnika.
Prawda to z gatunku tych "arcyboleśnie prostych", że "postępowym" siłom, jakich kumulacja występuje...
24.05.2012 07:44 3
Moje ostatnie komentarze
-
...racja, Pański bon-mot o Paszkiewiczu jest o niebo zgrabniejszy od mojego. Istotnie, to...
26.05.2012 20:08
-
...wie Pan Dobrodziej, nie znam się na motywacjach lekarzy - jestem po prostu przekonany, że...
26.05.2012 20:06
-
...w takim razie ja również przyznam się, że z początku wierzyłem i bardzo kibicowałem w...
26.05.2012 19:54
-
Kłaniam się! Panie Marcinie, nie zawiódł mnie Pan - cenny głos spokojnego, wyważonego...
26.05.2012 19:38
-
...ależ Panie Dobrodzieju, ja bynajmniej nie pisałem tego w formie wyrzutu w Pańską stronę -...
26.05.2012 19:22
Najpopularniejsze notki
-
Pierwsze ofiary kościelnego frontu.
komentarze: 120
-
Tragifarsa z Marcinkiewiczem w tle.
komentarze: 104
-
Żenujący Tomasz Lis.
komentarze: 103
-
30 minut umierania na "Kościuszce"
komentarze: 100
-
Jakże ważny głos Adama Michnika.
komentarze: 68
Aktywne dyskusje
-
Prywatny folwark Ewy Kopacz.
komentarze: 30ostatnio: BALT5
-
100 % Euronormy Donalda Tuska.
komentarze: 18ostatnio: TRESCHARCHI
-
Babcie Rydzyka, Babcie Michnika.
komentarze: 3ostatnio: SZAMANKA
-
Kaczyński - Sobieniowski. Wojna światów.
komentarze: 10ostatnio: MARIUSZ.J.
-
Jak umierać, to tylko w Polsce Donalda Tuska.
komentarze: 34ostatnio: TRESCHARCHI



jaka to polityka to po prostu zwykła protekcyjna kariera dla zwykłej urzędniczki z drugorzędnego prowincjonalnego ośrodka zdrowia za jak mówia leczenie czy zabiegi pielęgniarskie dla członka rodziny dzis panujacego-
i tyle:
takich "polityków" dzis jest wysokimi funkcjonariuszami wielu