Przez cały wtorek wszyscy jadą po Bolesławie Krzywoustym (podobno pierwowzór nabył pseudonim, bo był kłamczuszkiem - więc i teraz wszystko pasuje) jak po, nie przymierzając, łysej kobyle. Biedny mąż następczyni J.K. Rowling (magii, fantazji i zaklęć w Jej książce starcza na wszystkie części Harrego Pottera) z pewnością nie miał dziś dobrego dnia.
A tymczasem tuż obok Nas dzieje się o wiele smutniejsza historia. Mieszają się w niej samokrytyka, upokorzenie i publiczne przyznawanie się do niekompetencji. Pewien jestem, że Danielle Steel czy inna Grochola zrobiłyby z całej sprawy pierwszoligowy wyciskacz łez dla niewinnych pensjonariuszek. Więcej nie pisnę, bo mamy w Kraju lepszych specjalistów od poznawania treści knigi przed jej przeczytaniem (pozostając we wtorkowych klimatach - vide: SB a Lech Wałęsa).
MAC - i nie jest to amerykańska nazwa Terapeutycznej Grupy Wsparcia Pułkownika Klicha z siedzibą w Moskwie ("mołodiec z ciebie, Edmundzie"; "niebiosa nam ciebie zesłały, pułkowniku", "ciebie jeno chcemy na eksperta - tyś najlepszy") - ogłosił właśnie, że Polskie tłumaczenie ACTA jest niejasno sformułowane.
No i zdradziłem personalia głównego bohatera, a miał pozostać tajnym współprac...tajnym bohaterem, do zgadnięcia przez Czytelników. Naturalnie - to minister Michał Boni, szefujący Administracji i Cyfryzacji. Nie siedzę w głowie Pana Michała, acz domniemywuję, że musi być zdrowo przestraszony zapowiadanymi przez Donalda Tuska "przyjrzeniami się pracy restortów" - ot, każdy ma taką studniówkę, na jaką zasługuje.
Michał Boni wyprzedza więc jutrzejsze Święto, i dzisiaj już obficie posypuje się popiołem. Jego ministerstwo głosi przeto, że tłumaczenie ACTA: "należy ocenić krytycznie z uwagi na fakt, iż tekst jest niejasno sformułowany (choć to jest częściowo spowodowane również niejasnym tekstem oryginalnym) oraz, co gorsza, zdarzają się w nim błędy merytoryczne". Samokrytyka spełniona, można swobodnie zamknąć laptopa wybranego w którymś tam z kolei przetargu (zawsze tak jest, że kilka trzeba unieważnić z przyczyn ee...merytorycznych) i zasnąć snem sprawiedliwego.
Gdybym był złośliwy, zapytałbym, jakim cudem oddano do ratyfikacji w odległej Japonii coś, co jest "niejasno sformułowane" i zawiera "błędy merytoryczne". Chciałbym wierzyć, choć nie wierzę, że np. umowa z Gazpromem nie zawiera "niejasnych sformułowań". Ale złośliwy nie będę - zanadto wzrusza moje dobre serce ta biedna łysinka, te rozbiegane oczka przestraszonego zwierzątka, to skurczenie ramiączek w oczekiwaniu na pogłaskanie lub klapsa. Mama uczyła, że leżących się nie kopie. A i przyznam, wesoło poobserwować, jak pętla się zaciska.
Przebój na wieczór - dziś zagra Boni M.
-
@Autor
-
@5678
Wielu miało jednak więcej godności. No, ale oni wiedzieli że przepadną z kretesem i bez odwołania. Tu nadal pompuje się złudne nadzieje.
Pozdrawiam.
Piszę w lubczasopismach
-
27.05.2012 00:36
-
26.05.2012 16:22
-
26.05.2012 12:33
-
26.05.2012 12:28
Ostatnie notki
-
Prywatny folwark Ewy Kopacz.
Bartosz Arłukowicz - w rzadkim jak na niego przejawie pracowitości i zainteresowania się sprawami własnego resortu -...
26.05.2012 11:14 30 -
100 % Euronormy Donalda Tuska.
Paweł Graś - tu nie ma co drzeć szat, taki jego zawód, by koloryzować rzeczywistość i upewniać Polaków,...
25.05.2012 08:26 18 -
Babcie Rydzyka, Babcie Michnika.
Prawda to z gatunku tych "arcyboleśnie prostych", że "postępowym" siłom, jakich kumulacja występuje...
24.05.2012 07:44 3
Moje ostatnie komentarze
-
...racja, Pański bon-mot o Paszkiewiczu jest o niebo zgrabniejszy od mojego. Istotnie, to...
26.05.2012 20:08
-
...wie Pan Dobrodziej, nie znam się na motywacjach lekarzy - jestem po prostu przekonany, że...
26.05.2012 20:06
-
...w takim razie ja również przyznam się, że z początku wierzyłem i bardzo kibicowałem w...
26.05.2012 19:54
-
Kłaniam się! Panie Marcinie, nie zawiódł mnie Pan - cenny głos spokojnego, wyważonego...
26.05.2012 19:38
-
...ależ Panie Dobrodzieju, ja bynajmniej nie pisałem tego w formie wyrzutu w Pańską stronę -...
26.05.2012 19:22
Najpopularniejsze notki
-
Pierwsze ofiary kościelnego frontu.
komentarze: 120
-
Tragifarsa z Marcinkiewiczem w tle.
komentarze: 104
-
Żenujący Tomasz Lis.
komentarze: 103
-
30 minut umierania na "Kościuszce"
komentarze: 100
-
Jakże ważny głos Adama Michnika.
komentarze: 68
Aktywne dyskusje
-
Prywatny folwark Ewy Kopacz.
komentarze: 30ostatnio: BALT5
-
100 % Euronormy Donalda Tuska.
komentarze: 18ostatnio: TRESCHARCHI
-
Babcie Rydzyka, Babcie Michnika.
komentarze: 3ostatnio: SZAMANKA
-
Kaczyński - Sobieniowski. Wojna światów.
komentarze: 10ostatnio: MARIUSZ.J.
-
Jak umierać, to tylko w Polsce Donalda Tuska.
komentarze: 34ostatnio: TRESCHARCHI



Nie dziwię się zainteresowaniu gawiedzi publicznymi egzekucjami, dodatkowo mamy ten komfort, że nie czujemy zapachów towarzyszących. Ale sądzę, że mimika skazańców na szafocie nie odbiegała od tej którą możemy obserwować na ekranach.